Cynamonowa Marzenka - długo się błąkała… Ktoś pewnie wyrzucił delikatną bezradną koteczkę, kiedy przestała być puchatym kociątkiem…. A Marzenka jest przemiła. Pokornie daje się wziąć na ręce, przytula mocno i bezradnie spogląda na człowieka. Żali się tylko cichutko, bo nie wie co ją czeka, zginie, jeśli wróci na ulicę, w gromadzie kotów w domu tymczasowym też sobie nie radzi - jest za bardzo bezradna… Potrzebuje czułego człowieka - Ciebie? Urodziła się latem 2014, jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona, ma książeczkę zdrowia.
(skorzystaj z formularza) 502 307 155 http://domowepiwniczneszukaja.blogspot.com/
Lokalizacja: łódzkie